Obudziłam się pewnego dnia w domu daleko za Innotopią. Z chodząc na śniadanie dowiedziałam się bardzo przykrej wiadomości, dowiedziałam się że mój ojciec nie żyję. Musiałam pojechać do Innotopi gdzie była już moja młodsza przyszywana siostra. Podróż była długa i męcząca ale dojechałam do celu.
- Micka co się stało? - Spytałam w niepokoju
- Ojciec nie żyje! Umarł tu walcząc o tereny! - Powiedziała po przez łzy
Odeszłam od niej na kilka kroków osobiście nie lubiłam z nią przebywać może to z powodu że była bardziej czarodziejką ziemi a ja w 100% ognia. Poszłam prosto w rzeź wszyscy martwi, pełno krwi do okąła. Podeszłam to zwłok swego ojca a z jego płaszcza wystawał skrawek papieru. Wyciągnęłam go a tam list pożegnalny jak by wiedział że umrze.
Córciu Kochana!
Wiedziałem że ty jako pierwsza odczytasz mój list jesteś najstarszą z moich córek gdyż muszę z żalem stwierdzić że nie jedyną. O Mice już wiesz więc mam ogromną nadzieję że nie masz do mnie żalu. O prócz niej masz jeszcze dwie siostry. Imienia ani jednej ani drugiej nie znam. Nie wiem nawet gdzie przebywają.
Kochanie moje wiem że masz do mnie wielki żal nawet nie jeden. Jednak mam nadzieję że mi przebaczasz chociaż teraz gdy już mnie nie ma z wami.
Mianuję cię królową całej Innotopi krainy którą odkryłem. Mam nadzieję że będziesz dobrą królową godną tego mienia. Jednak że by tak się stało musisz zmienić swoje nawyki które tak wciskałem ci w głowę.
Jessica dbaj o siostrę i o całe królestwo. Wiem że to proste nie jest ale nie myśl tylko o sobie teraz na głowie masz Mickę, dwie pozostałe siostry które mam nadzieję że odnajdziesz, całe królestwo i swoich poddanych. Oczywiście władza to obowiązki więc musisz pamiętać że jesteś również dyrektorem szkoły. Na pewno sobie poradzisz. Liczę na ciebie że dokończysz to co ja zacząłem.
Król Trit!
Przeczytałam list jednak nie wiedziałam co o tym myśleć. Dotarła do mnie jedna myśl że muszę się zmienić, że muszę stać się odpowiedzialna i że muszę zająć miejsce ojca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz